Sauna czy jacuzzi

Muszę przyznać, że od pewnego czasu pozwalam sobie na takie przyjemności jak wychodzenie do sauny. Uwielbiam czuć to wspaniałe i wszechobecne ciepło na swojej skórze, gdy para wodna delikatnie pieści moje ciało. Wtedy naprawdę odpoczywam, rozluźniają się moje mięśnie i odprężona zamykam oczy. Jest bosko. Ostatnio jedna skusiłam się na kąpiel z hydromasażem. To była moja pierwsza wizyta w jacuzzi. Spodobało mi się. Woda z bąbelkami i ta cała egzotyka poprawiła mój nastrój. Po wyjściu z tej dużej wanny czułam się bardzo dobrze pod każdym względem. Było naprawdę miło. Tak miło, że postanowiłam przenieść tą przyjemność do domowego zacisza. Chcę wybudować jeden z tych dwóch tak cudownie oddziaływujących na mnie wynalazków. Tylko w co zainwestować – sauna czy jacuzzi.

Policzyłam jak bardzo wybudowanie sauny nadszarpnęło by mój budżet. Oczywiście są to spore koszta. Należy się zwrócić do firmy produkującej sauny, a potem wspólnie ustalić jakiś projekt. Producent saun doradzi optymalne rozwiązanie i wszyscy będziemy szczęśliwi. Jednak koszta na pewno będą duże. Trzeba przecież znaleźć odpowiednie miejsce na piec do sauny, wykonać prawidłową wentylację. Jest dużo roboty. Wyposażenie i nie wiadomo czy wszystko się zmieści. Z drugiej strony efekt będzie zapewne zapierający dech w piersiach. Jacuzzi natomiast to po prostu wanna z opcją hydromasażu. Zamierzałam kupić dużą wannę rogową, z wszystkimi bajerami. To też dość spory wydatek, jednak myślę że praca pójdzie naczynie prężniej i szybciej będę mogła zanurzyć swoje ciało w gorącej i bąbel kującej wodzie.

Wybór nie jest prosty. Rodzina jest za sauną – wiadomo, wtedy będą i oni mogli z niej korzystać. Mieszkam jedynie z narzeczonym, a jemu to obojętne czy wybuduję saunę czy jacuzzi, zawsze mnie wspiera i powiedział, że każda decyzja która mnie uszczęśliwi, uszczęśliwi również i jego. Myślę, że wkrótce jakiś czynnik przeważy i szala przesunie się w stronę sauny lub jacuzzi. Czas pokaże.

Tags: , ,